Sunday, September 12, 2010

Ruch ogra dziś Legię

Bardzo prawdopodobne. Legia będzie się musiała bardzo starać aby nie przegrać, z Ruchem na fali.

Wednesday, September 8, 2010

Polska przegrywa z Australią

Nie pasjonują mnie mecze reprezentacji PL, nie da się tego oglądać, wybrałem się na mecz Hiszpania - Argentyna. I się nie zawiodłem 5 bramek robi wrażenie.

Monday, September 6, 2010

Polska Ukraina jednak remis

Sądziłem, że przegramy 0:1 lub 0:2 - sądziłem że bramki padną w 2 połowie meczu, jednak stało się inaczej. Irek Jeleń zachował się jak należy i grzmotnął 1 bramkę. Dalej nic się nie działo. W dzienniku podali - padł remis a ja nie widziałem bramki dla Ukraińców. Szkoda że reprezentacja nie gra jak Polonia Wa-wa.

Tuesday, August 31, 2010

Polonia jak Forlan

Marzy mi się polonia warszawa grająca jak altetico madryt. Stanowcza, agresywna w napadzie, skuteczna jak trzeba. Czy długo na to trzeba będzie czekać?

Saturday, August 28, 2010

Legia dostaje Baty

Należało im się, dostają baty od osłabionego ale walecznego GKS.

Thursday, August 26, 2010

Tydzień temu rekordzista Polski pędził na Ukrainę

Tydzień temu rekordzista Polski pędził na Ukrainę po sukcesji śmiertelnych meczów, z podupadającym wniosku i zniedołężniały kadrowo. A jednak zwyciężył w Dniepropietrowsku, a potem chodził za ciosem i pokonał 5:0 Cracovię. - Piłkarze inaczej oszczędzają się na treningach, inaczej się nawet ruszają. To mir psychiki - mówi trener Lecha Jacek Zieliński.

Jego piłkarze wypowiadają się w tonie, który tydzień temu nie wchodził w rachubę. Marcin Kikut powiadamia walkę na boisku. Jest nędzny na Ukraińców, którzy na kontuzjowanej niedawno głowicy pobili mu łuk brwiowy. Lechita, któremu trzeba egzystowało ustanowić szwy, uważa, że sędzia powinien dać konkurentom stronicę, bo zagranie nie fair egzystowało z premedytacją. Pozostawali zawodnicy Lecha są w nie mniej walecznych humorach.

Rywali z Dnipro do batalii zapraszać nie trzeba. Od tygodnia powtarzają, że opłaty z zwierzchniego meczu da się odrobić. Bojowe spirytusy zawdzięczają zdarzeniom w lidze ukraińskiej.

Najpierw Dnipro straciło u siebie z odwiecznym rywalem Metalistem Charków 0:1, a sędzia nie ocenił niwelującego gola w końcówce. To znaczy potwierdził, lecz przerobił oświadczenie - ponoć po analizie wideo (co jest niekongruentne z imperatywami). Po meczu piłkarze Dnipro Jewhen Sełezniow i Rusłan Rotań wpadli superarbitra w garderoby. - Życzyli “porozmawiać o meczu”. Egzystowali napastliwi - mówi sędzia Serhij Dańkowski. Obydwu zdyskwalifikowano na dwa mecze, co w zupełnym teorii spiskowych Dniepropietrowsku rozumiano za prestiż Kijowa i Doniecka. Dnipro rozczłonkowało usunięcie, które ośmieliło Dynamo Kijków! I zaniechanie pobrało wynik - dyskwalifikację odroczono.