Tuesday, August 17, 2010

Polonia Warszawa pokazała Legii jak się gra w piłkę

Stawiałem na Legie, ale się zawiodłem. Właściciel Polonii Warszawa Józef Wojciechowski wie, że bez forsy nie ma sukcesów. Sporny pryncypał Ciemnych Bluz zawiadamia, że jego klub będzie niebawem rekordzistą Polski, a ten sukces posiadają mu zapewnić nader posiadłości finansowani piłkarze. Śmiałkiem okresu ma istnień Euzebiusz Smolarek.

Jak dowiedział się nasz dziennikarz, dawny flagowy napastnik przebywał do Polonii skuszony dostojną forsą – na dzień dogodny, za sam nagłówek pod kontraktem namawiał 700 tysięcy euro, czyli – drobnostka – 2,8 miliona złocistych. Takich pieniędzy za podpisanie zgód nie uzyskał jeszcze żaden gracz w opowiastce naszej konfederacji.

Smolarek meczem z Legią rozpoczął spłacanie gigantycznego kredytu powierzenia. Ebi wkroczył z ławie zapasowych i wygrał przecudowną furtę szczupakiem. Polonia zyskała 3:0 i ma teraz komplet paragrafów. W okresie, na świcie którego Lech człapie zamiast funkcjonować, Legia zaliczyła falstart i wygląda jak drużyna, w której nie udało się poukładać klocków – rynek wielu świeżych hazardzistów sunie takie niebezpieczeństwo, a Wisła Kraków też zdalna jest od mistrzowskiej odmianie, Polonia może poważnie pomyśleć o podpisie. Tym więcej, że ma wielką ławkę zapasowych, wszak z Legią nie działał Artur Sobiech, a napomknięty Smolarek wkroczył z ław rezerwowych.

Co fascynujące, Ebi zdołał w reprezentacji Polski nastrajać fochy, gdy nie funkcjonował w wyjściowej jedenastce. Wszyscy wspominamy, jak za kadencji Leo Beenhakkera, zdołał ironicznie pokazać selekcjonerowi “szlifierz”, po strzelonym golu, jakby życzył rozmawiać: “No dalej, zmień mnie teraz”.

Tymczasem dziś egzystowały piłkarz Feyenoordu i Borussii Dortmund gładko otrzymuje glebę dżokera. Na pewno nadmienione blisko 3 miliony zł, a także bajeczna gaża w wysokości 120 tysięcy złocistych miesięcznie i bonus finansowy za wszystkiego strzelonego gola – wynagradzają agresorowi Polonii całkowite wadzie.

Smolarek spokorniał, oszukał do siebie dystansu, sam przypisuje, że nie jest jeszcze gotów na kalenice od głównej minuty. – Jestem pomyślny, że zwróciłem do Polski. Dziś nie jest doniosłe, czy Smolarek strzeli pięć, czy sześć goli, jednak jak będziemy funkcjonować jako kolektyw. Najwyższa jest gwardia – odkrył po zwycięstwie z Legią.

Te spotkanie jeszcze ripostą na badanie: czy Ebi zwróci do dużej odmiany, lecz widać na boisku, że ten piłkarz wie nieco więcej aniżeli banalny polski ligowiec. Takich furt asteniczni nie strzelają. Takie gole egzystują warte szerokich pieniędzy. Jednak czy aż takich?